Paweł M o pseudonimie Misiek to nie byle kto w środowisku kibiców. Przez wiele lat pełnił rolę lidera grupy Wisły Sharks. Jest również jednym z najwyżej postawionych szefów w kibolskich grupach, który postanowić zdradzić swoich kompanów. Został on, bowiem małym świadkiem koronnym. Postanowił opowiedzieć śledczym o swoich przestępstwach i osobach w nich uczestniczących.
Paweł M o pseudonimie Misiek postanowił pójść na współpracę.
Podczas przesłuchania lider grupy wypowiedział najbardziej znienawidzoną formułę, jaką mogli usłyszeć starzy koledzy z Wisły Sharks.
Chciałbym skorzystać z nadzwyczajnego złagodzenia kary określonego w art. 60 par. 3 i 4 kk, a w zamian ujawnię całą swą działalność przestępczą i osoby biorące udział w procederze przestępczym. – powiedział Misiek w 2018 roku podczas przesłuchania
Paweł M był był przywódcą grupy, która zajmowała się brutalnym polowaniem na kibiców wrogich drużyn, oraz handlowała narkotykami. To on kierował brutalnym atakiem, który zakończył się śmiercią na Tomasza Cz. ps. Człowiek, jednego z liderów bojówki Cracovii.
Mieliśmy go pociąć maczetami. Nikt nigdy nie planował zabójstwa »Człowieka« (…) Podczas takich akcji, w których używa się maczet, planuje się wyrządzenia uszkodzeń ciała u wroga np. pocięcie rąk, nóg. Takie obrażenia mogą wyrządzić większe szkody u ofiary. Mam tu na myśli, chociażby brak możliwości uczestniczenia w treningach lub też jakichś akcjach – czytamy relację Miśka na portalu www.tvp.info
Po zatrzymaniu, które było możliwe dzięki przerwaniu mowy milczenia przez paru niżej postawionych Sharksów Misiek szybko postanowił pójść na pełną współpracę. Miał co opowiadać ponieważ sąd, który skazał członków grupy uznał ich winnych za popełnienie łącznie 139 przestępstw.
Paweł M za wszystkie przestępstwa otrzymał wyrok zaledwie 4,5 roku pozbawienia wolności. Jest to tak zwana „nagroda” za to, że pomógł śledczym w skazaniu innych członków grupy.
Misiek zaatakowany na ulicach Krakowa.
Jaka jest Twoja reakcja?

