You are currently viewing Zasnął na autostradzie A4. Był pod wpływem marihuany.

Zasnął na autostradzie A4. Był pod wpływem marihuany.

  • Post category:NA SYGNALE
  • Reading time:2 mins read

Do nietypowego zdarzenia doszło na autostradzie A4, gdzie 26-latek zatrzymał się samochodem na lewym pasie ruchu. Była to bardzo niebezpieczna sytuacja, ponieważ mogło dojść do wypadku. Tylko dzięki błyskawicznej reakcji policji nie doszło do nieszczęścia. Jak się później okazało 26-latek z Jawora był pod wpływem środków psychoaktywnych, a dokładniej marihuany.

26-latek zasnął na lewym pasie autostrady A4.

Policjanci z Legnicy dostali zgłoszenie o tworzącym się zatorze na autostradzie A4. Wiadomo, że na takich drogach nie ma żartów i trzeba szybko interweniować. Po przyjedzie zobaczyli samochód marki seat, który stał na lewym pasie! Gdy funkcjonariusze podeszli do samochodu zastali mężczyznę za kierownicą, który jak się okazało słodko spał. Jakby tego było mało był upalony trawką. Po obudzeniu go mężczyzna był zdezorientowany i nie wiedział, co się dzieje. Nie umiał wyjaśnić, dlaczego zasnął w tak niebezpiecznym miejscu.

Policyjne przeszukanie mężczyzny, który mógł być pod wpływem marihuany.

Policjanci postanowili przeszukać mężczyznę i samochód. Natychmiast natknęli się na szklaną lufkę, która często służy do palenia suszu. Znaleźli również trawkę, która była zamknięta w opakowaniu aptecznym. Funkcjonariusze przeprowadzili również test na zawartość narkotyków u 26-latka. Wynik był oczywiście pozytywny. Samochód chłopaka został natychmiast usunięty z drogi, aby udrożnić przejazd. Policjanci postanowili także zatrzymać jego prawo jazdy.

„Zachowanie kierowcy stanowiło poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa na drodze. Nasza szybka reakcja pozwoliła zapobiec potencjalnej tragedii. Apelujemy do wszystkich kierowców o rozwagę i odpowiedzialne zachowanie.” – poinformowała Komisarz Jagoda Ekiert, oficer prasowy legnickiej policji

Konsekwencje jazdy pod wpływem marihuany.

Polskie prawo nie jest liberalne w kwestii narkotyków. Nawet za niewielką ilość suszu można trafić za kratki. Chłopakowi za jazdę pod wpływem i posiadanie marihuany grozi do 3 lat pozbawienia wolności. Sprawa mogła skończyć się inaczej gdyby doszło do wypadku. Wtedy zarzuty byłyby dużo poważniejsze.

Jaka jest Twoja reakcja?

Loading spinner