Artur Szpilka były bokser a dziś zawodnik MMA w przeszłości nie stronił od używek. Jednak z wiekiem niektórzy ludzie się zmieniają. Dziś sportowiec prowadzi trzeźwe życie i przekonuje, że nie warto sięgać po używki ponieważ wyrządzają wiele złego.
Artur Szpilka opowiada o swoich nałogach.
W rozmowie z serwisem WP Sportowe Fakty Artur Szpilka podzielił się swoim aktualnym stosunkiem do nark*tyków. Sportowiec nie kryje się z tym, że był uzależniony. Szpilka musiał stoczyć ciężką walkę, aby z tego wyjść. Dziś mówi otwarcie, że ma wstręt do używek.
„Gdyby to ode mnie zależało, to naciskam przycisk i niszczę wszystkie narkotyki na świecie. Na pewno byłoby lepiej. Mam do nich wstręt, nic dobrego nie dają. Szczęście jest chwilowe, ulotne. Przede wszystkim: to złudzenie. Nawet nie wiesz, ile dzieciaków ma z tym problem. Nark*tyki potrafią tak pochłonąć, że mogą tobą zawładnąć. Ja sam doszedłem do ściany. Musiałem wybrać: życie, albo śmierć.
Szpilka pokonał nałóg i przestrzega innych, aby nie popełnili tego błędu co on.
Artur w swoim środowisku spotyka ludzi na „haju”. Po swoich przykrych doświadczeniach przestrzega ich przed konsekwencjami brania narkotyków. Ma jednak świadomość, że jego gadanie nie wiele da.
Nie unikam jednak żadnych sytuacji. Spotykam ludzi na „haju”. Jak kogoś lubię, to mówię mu: „Stary, po co to bierzesz, nie warto”. Wiem jednak, że takiej osoby nie przegadam. Sam byłem w tym miejscu i się mądrzyłem. Chciałbym, żeby młodzi ludzie mieli świadomość, jakie zło wyrządzają nark*tyki. I mówię to ja, gość, który brał je przez czternaście lat. Młody człowiek nie ma o tym zielonego pojęcia.
Sportowiec opowiada jak niszczą takie substancje. Zmieniają całe życie. Odbierają ludziom marzenia, albo zaprowadzają ich za kraty. Nie każdy kto wpadnie w sidła uzależnienia ma szczęście z niego wyjść.
Dragi niszczą. Ile to już osób pochłonęły, odebrały im życie, marzenia. Albo ludzie siedzą w zakładach karnych przez wiele lat. Nielicznie mają szczęście, że z tego wychodzą. Nawet nie chodzi o samozaparcie, ale szczęście. Czasem jesteś w środowisku ludzi, którzy nie mają za dużych celów i tak w tym tkwisz.”
Jaka jest Twoja reakcja?

